Wszystkie »

  • Wpisów:155
  • Średnio co: 21 dni
  • Ostatni wpis:8 lata temu, 21:39
  • Licznik odwiedzin:9 569 / 3351 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
ostatnio mam ciężkie dni.
wiem, że musimy o tym pogadać. Ty też o tym wiesz.
coś się między nami zmieniło.
zmieniło, ale niestety nie na lepsze.
sama nie wiem co mam myśleć. nie wiem choć bym chciała.

przepraszam i dziękuje.
  • awatar Gość: aleś tu gównostrimowała ło szok jak ty ześ tu karyniła, beka i wstyd!!! :((( Zmądrzałaś co od tego czasu? A ino... i kariery to żeś tu nie zrobiła hahahahaha
  • awatar Gość: przytulania zawsze jest brak...
  • awatar Jakub: Zmieniło się, bo jest między nami za dużo niedomówień...zgadzam się musimy porozmawiać...szczerze i otwarcie, wyłożyć to co gryzie nas oboje...bo martwimy się o siebie nawzajem, a tak naprawdę nie wiemy o co...bardzo mi brak Ciebie...bardzo mi brak Twojego szczerego uśmiechu...bardzo mi brak takiego przytulenie...ot tak po prostu...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
czuję się dziwnie..czuję się tak jakby coś się zmieniło.
wczorajsza rozmowa z Nasem i Ryśkiem wcale nie zmieniła mojego podejścia do życia.

wcale.

wróciły wspomnienia i moje ukochane odruchy. jak zobaczyłam rusztowania miałam jedną myśl. szkoda, że tak szybko mnie opuściłeś. płakałam wczoraj. jeszcze nie dawno była Twoja rocznica. nienawidzę tego.
ile razy jeszcze będę popełniała ten sam błąd.
ile?

teraz wcale nie mam nastroju na wyjścia.
wcale.
wcale.
wcale.



Hey- byłabym.
  • awatar Gość: That hits the tagert dead center! Great answer!
  • awatar Gość: Cool! That's a celver way of looking at it!
  • awatar Gość: Miłość nie zna granic Nie przeczcie, to na nic Wszak widać, że kocha szczerze Robi wszystko w dobrej wierze Facet jakich mało jest na świecie I wy dobrze o tym wiecie Jak każdy z mężczyzn - ma wady Lecz nie dopuścił by się zdrady Jest jeszcze bardzo duchem młody Tu jest częsta kość niezgody Jeszcze nie doświadczył ŻYCIA Lecz nie powód to do zbycia Że starsi mają wonty stale? Nie obchodzi GO to wcale Czasem błądzi, stale szuka Życie to nie lada sztuka Warto się tak bardzo nie przejmować Tylko wszystko z uśmiechem przyjmować Dużo przecież teraz się nie zmieni Gdy za oknem wiosna się zieleni :) Kochajcie gdy nastał czas miłości Kochajcie, puki w sercach nie ma gości Nie zakładajcie trwania wiecznego Z naturą ludzką wszak sprzecznego Nie zakładajcie też już końca Byłoby to gaszenie we dniu słońca Cieszcie się chwilą - gdyż ta umyka Niech się w pamięci wszystko zamyka Kolekcjonujcie szczęście - to radzę To klucz optymizmu i tyle wam zdradzę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
martwię się...wiesz tak bardzo się martwię.
martwię się o Mateusza- choć wiem, że tego nie rozumie i nie chce.
martwię się o Ciebie. o to, że mimo wszystko powiesz mi niedługo już Ciebie nie kocham i nie chcę z Tobą być. że nie będziesz znosił moich humorów i pewnych zachowań.
zapewne pomyślisz, że niby czemu?
ale ja już mam odpowiedź na to pytanie...
zobaczy już teraz ciężko Ci się przyzwyczaić do niektórych moich zachowań. nawet wczoraj widziałam na Twojej twarzy rezygnacje. widziałam, że jakbyś nie rozumiał moich zachowań. w sumie nie dziwie Ci się... ale przyjaciele są dla mnie mega ważni i jak mają problem to staram się poświęcać im bardzo dużo swojego czasu. rozumiesz? kiedyś miałam tylko ich. teraz mam też Ciebie.
stąd moje wczorajsze zachowanie. kiedyś mi poświęcali bardzo dużo czasu i starali się pomagać rozwiązywać moje problemy.
urocze to...

również do mojego martwienia dołączył Nas. może to, że jest chory tak bardzo mnie martwi. wiem, że nie umrze od tego, ale nie zmienia to faktu, że mnie martwi. może to dlatego, że bardzo się z nim zżyłam i wiem, że moge do niego zadzwonić o każdej porze dnia i nocy z problemem z resztą odwrotnie też.

--------------------------------------------------
ale koniec tych smutów.
Mati- wydobrzeje emocjonalnie
Nas- wyzdrowieje.
a Ty- być może kiedyś zrozumiesz moje zachowania.
  • awatar Gość: Notihng I could say would give you undue credit for this story.
  • awatar Gość: That's what we've all been waiting for! Great pogsnit!
  • awatar Gość: I was seroisuly at DefCon 5 until I saw this post.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Daniel: w sklepach w których Ciebie widziałem jak pracujesz wyglądałaś na normalną osobę, a tu...
Ja: a tu wyszłam taka ja.
  • awatar Gość: Thank you for this valuable post. It changed my approximation
  • awatar Gość: Thank you for this valuable post. It changed my approximation
  • awatar Gość: Great information. It’s really useful. Thanks
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (68) ›
 

 
ostatnie parę dni dało mi do myślenia.
w zasadzie słowa Magdy, nawet nie wiedziałam, że jesteśmy takie podobne. nie widziałam, że reagujemy tak samo na pewne sytuacje.
oraz to, że mamy już tyle wspólnych rzeczy za sobą. zrozumiała mnie...dziewczyna która nic o mnie nie wie.
potem słowa Marcina...ja nie wykraczam, aż tak daleko. może dlatego, że ja nadal jestem mała dziewczynką, która ma swoje bańki mydlane i ukochanego misia.
która każdej nocy budzi się z krzykiem.
na prawdę.

potem rozmowa z Kubusiem..wiem, że sie o mnie troszczy. i martwi. ale mimo wszystko czuje niepokój, że to niedługo się skończy. że ta bańka mydlana pęknie i cały czar pryśnie.
czuję się tak dziwnie. kładę się spać myślę o Kubusiu. budzę się i też myślę, czy już wstał? czy się wyspał? czy może nadal śpi?




Strachy na lachy- Twoje oczy lubią mnie.
Farben Lehre- Erato.
  • awatar Gość: Very valid, pithy, suiccnct, and on point. WD.
  • awatar Gość: Yo, that's what's up trutyfullh.
  • awatar Gość: People norllamy pay me for this and you are giving it away!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (54) ›
 

 
znowu ogarnęła mnie niepewność.
nie lubię jej.
zawsze przychodzi, kiedy wszystko jest wspaniale..
czemu?


zastanawiam się ile jeszcze czasu musi minąć?
ile?
mam w sobie tyle nienawiści.
boję się.
boję się spotkania z Nimi w przyszłości. boję się nie tego, że nie podejdziemy do siebie, ale tego, że ja wybuchnę. wybuchnę i powiem co mam do powiedzenia o jego zachowaniu.
czy wypada mi upominać 40-latka..?
czy wypada mi nienawidzić moją najbliższą rodzinę?
czemu jak zwykle Oni wszystko zepsuli?
czemu choć raz nie mogło być normalnie?
czy to moja wina?
czy to ja jestem taka pechowa?
mam przez to straszny mętlik.
--------------------------------------------------

cały tydzień zapowiada się nieciekawie.
*wczoraj byłam na wymianie na alejach, ale później na szczęście spotkałam się z Kubusiem. bardzo, bardzo mi poprawił humor. brakowało mi takie zwykłego przytulenia się.
*dzisiaj- nowa dostawa na alejach. masakra. wkurzają mnie te baby...
*środa- nowa dostawa na adidasie. pewnie też masakra, ale przeżyje...chyba
*czwartek- no cóż jeszcze nie wiem...
*piątek- tak samo..nie mam zielonego pojęcia

ale...
na razie nie interesuje mnie czwartek i piątek...
bo lecę spać.

dobranoc
  • awatar Gość: That's not even 10 mientus well spent!
  • awatar Gość: I read your post and wished I'd writetn it
  • awatar Gość: Good to find an expert who knows what he's takling about!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
moje życie nabrało innego biegu...
nie bawię się już w życie, a żyję...

wczoraj na gronie pojawił się Przemek. zdałam sobie sprawę, jaki wpływ na mnie miał. jak mnie uspokajał, jak podnosił mnie gdy ja mentalnie byłam na dnie.
chciałabym się z Nim spotkać, żeby mu podziękować. za wszystko co dla mnie zrobił. czasami się zastanawiam, że ludzie z tego grona, mają wrodzony instynkt pomagania drugiej osobie. martwienia się o drugą osobę. zdałam sobie sprawę, że ja przez wiele lat zupełnie o nikogo się nie martwiłam i denerwowało mnie jak ktoś się o mnie martwił. czy to jest ten syndrom?
dlaczego musiałam to wszystko przejść?
najpierw śmierć taty, później Damiana...
utracenie połowy rodziny tej niestety najbliższej- może się zastanawiają co się z Nami dzieje. może...
a może mają mnie głęboko w poważaniu i przez prawie dwadzieścia lat mieli...
nadal nie potrafię sobie tego poukładać w głowie?
jak oni mogli?
nie potrafię o tym zapomnieć, te myśli wracają każdego dnia jak się budzę i jak się kładę spać?
dlaczego tak prosto zabrać to co kochamy?
dlaczego?

myślę, że dzisiejszy dzień sporo zmieni..
Kubusiowi uchylę rąbka mojego życia. wiem, że będzie miał pytania i odpowiem na nie. w sumie kto nie ma pytań...jak wchodzi w taką sferę.
cieszę się, że jest przy mnie...
  • awatar Gość: It's always a rleeif when someone with obvious expertise answers. Thanks!
  • awatar Gość: It's always a rleeif when someone with obvious expertise answers. Thanks!
  • awatar Gość: If you're reiadng this, you're all set, pardner!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
codzienne bóle głowy dobijają mnie...
chodzę codziennie zakręcona...
tęsknie.
strasznie mocno.

przeglądając dzisiaj blogi znajomych doszłam do wniosku, że chyba nie nadaje sie do społeczeństwa gdzie wszyscy mają na myśli tylko jedno...
nie mogę i nie chcę.
zadzwonił dzisiaj do mnie Boguś- znowu chce iść na piwo. nie ma szans.. nie mam ochoty, ani chęci ruszać się z domu..
byłam w piątek z Kubusiem, Idą, Nasem i Jacusiem na świeczkach..
kocham te smsy od Idy. i nasze pisanie jak jesteśmy obok siebie.
brakuje mi jej.
ale wracając do świeczek- mentalnie się uspokoiłam..być może to kwestia tego, że już sie nie boje. a być może tego, że minęło już tyle czasu..

posiadam nadal straszny mętlik w głowie. nadal nadal nadal...
brakuje mi taty, brakuje mi Idy
brakuje mi tylu osób..

nie dobrze...
  • awatar Gość: These pieces really set a standard in the induytrs.
  • awatar Gość: There is a critaicl shortage of informative articles like this.
  • awatar Gość: There is a critaicl shortage of informative articles like this.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
wczoraj pogubiłam się w swoich myślach...
rozmowa z Jot. potem spotkanie z Kubusiem i Aegnorem...
mam mętlik.
czasami zastanawiam się...czy jest sens?
a po chwili wiem, że jest.
czuje się szczęśliwa, a mimo wszystko okropnie sie boję. boję się, że stracę kogoś kogo kocham, czuje się bezpiecznie i dobrze. nie wiem czy to ma większy sens. ale czy musi mieć?
zawsze jak rozmawiam z Aegnorem wyciąga ze mnie to co ja umiejętnie chce schować w głąb siebie.
nie rozumiem czemu tak jest...

czuję się taka zagubiona...
serce mówi co innego, a rozum jak zwykle odwrotnie.

jak mam podejmować decyzje skoro sama nie wiem czy dobrze robię.
skoro mam obawę, że nadejdzie takie "jutro" , że to wszystko się skończy.
gubię się...
zgubiłam się...
  • awatar Gość: Taking the ovreeivw, this post hits the spot
  • awatar Gość: Way to go on this essya, helped a ton.
  • awatar Gość: Good to see real expertise on dsilapy. Your contribution is most welcome.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (24) ›
 

 
nie lubię walentynek...
i nie obchodzę tego komercyjnego święta.
dzisiaj rano byłam z Adrianem w kwiaciarni po śliczny bukiet róż dla jego Eli. zdziwiło mnie bo po ten bukiecik czekaliśmy 20 min. czemu mężczyźni idą po łatwiźnie i kupują kwiaty?
ale w sumie to miłe z Adriana strony, że chciał żebym ja mu pomogła wybierać

prawdopodobnie po 19-stej zobaczę się z Kubusiem...mam wyrzuty sumienia...ale ...sam chciał..

wczoraj dzwoniła Anitka czy jadę na gotomanię do No mercy...nie miałam siły..po imprezie z Kubusiem i jego znajomymi...
piękne było stwierdzenie rano jego znajomych."Kuba co ty masz kur** na szyi?" i morderczy wzrok na mnie...


biedny Kubuś teraz musi zakrywać szyje...
  • awatar Gość: This has made my day. I wish all poignsts were this good.
  • awatar Gość: Essays like this are so important to brinnedoag people's horizons.
  • awatar Gość: Hey, that post leaves me feeling fosiloh. Kudos to you!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (28) ›
 

 
świat się kręci dookoła mnie..
a może to ja kręcę się po świcie i nie wiem gdzie mam iść?
głowa mnie boli...czuje się jakbym popełniała błąd mojego życia...nie wiem...nie wiem...nie wiem..
mam już dosyć tej niewiedzy.
muszę iść w końcu do tego lekarza. ale najpierw muszę iść po skierowanie do Instytutu chorób sutka- boje się. jeżeli badania wyjdą negatywnie...to co? to mam żyć z myślą, że nie żyje sama w sobie. nie wiem...
w tej chwili mam ochotę się upić i zapomnieć o wszystkim..dokładnie o wszystkim.




bije się z myślami...
  • awatar Gość: I lilreatly jumped out of my chair and danced after reading this!
  • awatar Gość: Wow I must confess you make some very trecnhnat points.
  • awatar Gość: Wow I must confess you make some very trecnhnat points.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
lalka nie wie co ma robić w życiu. jeszcze niedawno byłam pewna tego, że nie chce...aby ktoś się o mnie martwił.
a teraz...cieszę się, że ktoś się o mnie martwi. myśli o tym co robię z minuty na minutę, napisze czy się wyspałam. pomaga mi to przeżyć każdy kolejny dzień. nie wiem czy to tylko krótkotrwałe zauroczenie..czy coś trwałego?
nie potrafię tego określić. mam nadzieję, że będzie stanowczo długotrwałe.
nie wiem...
ja dzisiaj nic nie wiem...
niecierpliwie się, chce sobotę. chcę się do Niego przytulić...
strasznie mnie cieszą te smsy.. właśnie sobie myślę, że to tylko kolega. chłopak którego znam dwa tygodnie..a ja już nie moge sie doczekać soboty...nie dobrze...



blade loki- to czego pragnę.
  • awatar Gość: I'm so glad that the intrneet allows free info like this!
  • awatar Gość: Good to see a talnet at work. I can't match that.
  • awatar Gość: :* Będzie gites :) Zobaczysz :] Tylko teraz musisz się wysypiać żebyś miała siłę na faceta ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
-teraz telefonów nie odbieram, wybacz. jestem teraz taka bardzo zajęta...

nie odbieram i nie będę odbierać..nie mam nastroju. jakoś moje problemy mnie dołują..nie mama siły się uśmiechać, ani tłumaczyć dlaczego znowu to zrobiłam..
ale najbardziej mnie rozśmieszył jeden tekst z mojej poczty.
"lalka jeśli wpadł Ci telefon do kawy to go weź i wyłów- bo dodzwonić się do Ciebie nie da..."

więc dementuje. telefon mi do kawy nie wpadł i go nie wyłowie.
też nie zgubiłam.
ani nie wyłączyłam.
------------------------------------------

przepraszam...
  • awatar Gość: So that's the case? Quite a retialveon that is.
  • awatar Gość: Knkoecd my socks off with knowledge!
  • awatar Gość: Knkoecd my socks off with knowledge!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
nastrojowo czuję się dobrze.
w końcu mamy 2010 rok.
rany już tyle czasu minęło jak Cie nie ma. prawie 12 lat już bez Ciebie próbuje i chyba mi się udaje żyć. tyle czasu...
brakuje mi Ciebie Tato..

zastanawiałam się sporo czasu jak napisać pierwszą notkę w tym roku.
doszłam do wniosku, że musi podsumować tamten rok i jakoś rozpocząć nowy.
2009- rok w sumie mało udany.
poznałam wspaniałych ludzi, przekonałam się na kogo mogę liczyć.
w sumie parę osób odeszło z mojego życia na zawsze.
3 razy zmieniałam prace. ale w sumie to mi wyszło na rękę.
odżyłam...

2010:mam nadzieje, że nie będzie gorszy od tamtego
zamierzam wprowadzić ład i porządek w moje życie.
jechać na Woodstock.
wyremontować mieszkanie.
ułożyć sobie wszystko w sercu i otworzyć się na ludzi.
  • awatar Gość: And to think I was going to talk to somnoee in person about this.
  • awatar Gość: I'm really into it, thakns for this great stuff!
  • awatar Gość: I'm really into it, thakns for this great stuff!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
święta, święta i na szczęście po świętach.
święta mimo, że w małym gronie na szczęście udane.
jak co roku o tej porze trochę przytyłam, ale do sylwestra jak zwykle zrzucę..mam taką skromną nadzieję.
wigilia- jak to wigilia, prezenty w sumie udane. nawet moja mama się zdziwiła, że Mikołaj czyli JA o niej pamiętałam.
choinka ubrana, ale pod nią w tym roku strasznie mało prezentów. a szkoda...
pierwszy dzień świąt u babci..śmiesznie było. choć też w małym gronie.
drugi dzień świąt..w domowym zaciszu i spokojnie. oraz wieczorny spacer na prawdę mi się przydał..przynajmniej się odstresowałam na chwilę. i w końcu rozprostowałam kości swoje i Roski. fajnie mi się chodziło...i śmiesznie było.
oby takich spacerków było więcej-ale to wszystko dzięki Nasowi.
dzisiaj pojechałam do prababci. milutko było, oglądałam zdjęcia z młodości mojej prababci i doszłam tak do swojego pokolenia. okazało się, że nie mogłam na niektórych zdjęciach rozpoznać czy to moja mama czy moja babcia.

hey-sic!
  • awatar Gość: This could not polsibsy have been more helpful!
  • awatar Gość: In awe of that asnwer! Really cool!
  • awatar Gość: In awe of that asnwer! Really cool!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
"na wschodnim? a co Ty tu będziesz robić słońce? wynajęli Cię do ogrzewania?"

zawsze wiedział jak mi poprawić humorek.
no. kochany ten Gabryś.

------------------------------------------------
jakoś dzisiaj wszystko mi się psuję.
wszystko.
nie wiem czy będę w stanie cieszyć się nadchodzącymi dniami.
źle się czuję. potwornie.
bardzo, bardzo, bardzo...

kto da mi misia którego będę mogła tulić w chwilach zwątpienie w ludzi?
  • awatar Gość: Deep thinking - adds a new diiensmon to it all.
  • awatar Gość: That's a shrewd answer to a tricky qutiseon
  • awatar Gość: Yours is a clever way of thinikng about it.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
z Bogusiem dzisiaj gadałam. jak wyzdrowieje jedziemy do lasu...oczywiście jak będzie śnieg. ubieram się na biało, biały makijaż oraz skrzydła anioła. Bogus ma zawsze genialne pomysły na zdjęcia.
tak samo podobała mi się sesja gdy głównym motywem było opętanie przez demona. genialna sesja. szkoda, że jej nie mam...
no cóż..
coś czuję, że zamarznę na tej sesji z zimna.
-------------------------------
ale póki co w całym domu cieplutko i czuć makowca.
mojego własnego na cieście francuskim.
tak.
jakoś nie mam dzisiaj nastroju na długie rozpisywanie się.
jeszcze pozostaje mi dzisiaj upieczenie jabłek.
eh...ja i moje kulinarne przysmaki.
  • awatar Gość: No a ja sobie zjem któryś z tych przysmaków jak tylko będę miał chwilkę aby Cię nawiedzić.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
nie. nie. nie...
nie zmienię się dla Ciebie, Ciebie ani Ciebie.
nie będę miała znowu blond włosów.
nie zamierzam także włosów zapuszczać.
nie. nie. nie.

jakbym to zrobiła to nie będę wtedy ja.
ostatnio chyba z krzesełka spadłam? mam strasznie dziwne pomysły.
długie włosy zamieniłam na krótkie.
blond na czarne.
czarne na brązowe.
spodnie na spódnice.
bluzy na sweterki.
adidasy na botki.
nie nosze miliona kolczyków.
nie zamierzam prowokować.
nie zamierzam pokazywać swojego zdania i go manifestować całemu światu.
nie zamierzam nadal chodzić na imprezy takie jak to ostatnio bywało.
nie zamierzam kłócić.
nie zamierzam być łagodna jak baranek.
nie zamierzam stać w miejscu.
nie zamierzam tylu rzeczy...

ale na pewno pojadę w przyszłym roku na Woodstock.
  • awatar Gość: This is a most useful coointbutirn to the debate
  • awatar Gość: Just cause it's simple doesn't mean it's not super hefllup.
  • awatar Gość: Thanks for inoctduring a little rationality into this debate.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
przyłapałam się na tym.
nie wiem czemu.
po prostu.
zaraz padnie pytanie na czym się tak przyłapałam?
odpowiedź jest prosta.
leżąc wczoraj cofnęłam się myślami parę lat wstecz.
wspomnienia jakie mi przyszły do głowy teraz wydają się bajeczne. wydają się takie nierealne.
ale przecież tak było.
to było normalne, że miałam braci ciotecznych- każda wigilia, każde urodziny, każde imieniny RAZEM spędzone. a teraz tak osobno. normalne też było, że wujka i ciocie widziałam dwa razy w tygodniu. wpadali do nas. zawsze było tak śmiesznie tak rodzinnie.
zawsze wiedziałam, że mogę na nich liczyć. zawsze będą z Nami. śmieszne, że tak się może wszystko zmienić.
okazało się, że żyję w iluzji. świecie który jest zakłamany, chciwy i chamski.
jak mając taki szybki powrót do rzeczywistości, mam się szczerze uśmiechać?
przecież ja tego nie znam. nie wiem co znaczy szczery uśmiech? wiedziałam kiedyś.
jak będę miała zbudować zaufanie z kimś kogo kochać będę- jak najbliżsi bardzo nadużyli zaufania?
dlaczego nie mogło tak pozostać?
bo co?
bo za dobrze by mi było?
czy to każdy musi skopać mi dupę, że dać do zrozumienie, że teraz liczy się kasa.
więc nie dziw się, że jestem taka jaka jestem.
nie potrafię inaczej.
  • awatar Gość: Sharp tihkinng! Thanks for the answer.
  • awatar Gość: Sharp tihkinng! Thanks for the answer.
  • awatar Gość: Sharp tihkinng! Thanks for the answer.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (28) ›
 

 
świat wali mi się na...
rozmowa z dziadkiem wcale nie przebiegła normalnie...nie było pytań o moją szkołę.
kontakty z babcią też nie wyglądają normalnie...uważa jednak, że Ona ma Wujka, Ciocie, Jacka i Piotrusia. a dziadek ma mnie i mamę moją oraz Adrianka.
dlaczego jest taki niesprawiedliwy podział?
dlaczego moja babcia tak nie trawi mojego dziadka, przecież już nie jest jej zięciem.
dlaczego?
przytłacza mnie to rodzinne życie.
po prostu ...
wigilia niedługo...znowu smutne dni nadejdą...
znowu tak samo a jednak inaczej.
znowu w gronie najbliższych, a jednak bez bliskich.
nie lubię świąt.
nie lubię...
  • awatar Gość: When you think about it, that's got to be the right asnewr.
  • awatar Gość: When you think about it, that's got to be the right asnewr.
  • awatar Gość: When you think about it, that's got to be the right asnewr.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 


kocham...
i dostałam po tej piosence niezłego kopa.
  • awatar Gość: A little rationality lifts the quality of the debate here. Thanks for coitnrbuting!
  • awatar Gość: A little rationality lifts the quality of the debate here. Thanks for coitnrbuting!
  • awatar Gość: A little rationality lifts the quality of the debate here. Thanks for coitnrbuting!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
czy to ma sens...?
czy coś ma sens co sensu mieć nie powinno?
nie wiem...
nie mam siły myśleć...
  • awatar lalka: trzeba było rozdzielić na dwa...
  • awatar Gość: Dodałem ładny komentarz i co? Nie zapisało mi go bo miał ponad 1000 znaków :/ Nie napiszę tego po raz kolejny bo już mam ciut lepszy humor, jednak uważam, że wszystko z biegiem czasu traci sens, a my musimy pokazać niesprawiedliwemu losowi że mimo to potrafimy przejść przez życie dumnie z podniesioną głową.
  • awatar lalka: nic nie ma sensu. czyje się strasznie w tym
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
chcę...w sumie nie wiem czego chcę.
wstałam rano. i ciągle jedna myśl...
"już mam dosyć wszystkiego"
jak można mieć dobry humor mając takie myśli rano?
w autobusie jak jechałam do pracy spotkałam Marte. kolejna masakra...
a żeby tego było mało...tak mnie boli głowa, że szok.
ja chce już jutro godzine 14.
proszę..
proszę..
nadal mam za mało przytulenia w swoim życiu.

nie wiem czy dam tak dalej rade...
nie wiem...a może nie chce wiedzieć.
jeżeli nie dam przepraszam.
  • awatar Gość: IMHO you've got the right awsenr!
  • awatar Gość: IMHO you've got the right awsenr!
  • awatar Gość: IMHO you've got the right awsenr!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
przytłacza mnie praca.
nie umiem się już cieszyć, że ją mam.
nie umiem, a może nie chce...
nie wiem..
właśnie napisał do mnie Bartek
"co tam u Ciebie? Może spotkamy się jakoś bo zaniedbałem naszą znajomość co było moim wielkim błedem..Myśle o Tobie ale jakoś głupio było mi napisać."
bałagan...otacza mnie bałagan.
potrzebuje zwykłego przytulenie...
niech mnie ktoś przytuli..
proszę
  • awatar Gość: You're the one with the brains here. I'm wathcnig for your posts.
  • awatar Gość: You're the one with the brains here. I'm wathcnig for your posts.
  • awatar Gość: You're the one with the brains here. I'm wathcnig for your posts.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

...

dzisiaj myślałam Krzysiu o Tobie.
o moim kochanym Rumcajsie.
tęsknie.
mocno.
szkoda, że Cie nie ma obok, nie ma kto pogłaskać, przytulić...
czemu? czemu? czemu?
czemu dzielą nas takie kilometry?

-------------------------------------------
marazm mnie otacza.
depresja mnie dopada.
coraz częściej mam myśl-wejść na dach i skoczyć.
wtedy wszystko się skończy.
rozmawiając dzisiaj z Nasem rozwiała się ta przeklęta myśl. nawet nie wie, że uratował mi życie.
nawet nie wie, że zadzwonił w chwili gdy już byłam na klatce.
nie wiem, czy dobrze się stało?
ja dzisiaj nic nie wiem...


dobranoc.
  • awatar Gość: I can already tell that's gonna be super heflupl.
  • awatar Gość: I can already tell that's gonna be super heflupl.
  • awatar Gość: I can already tell that's gonna be super heflupl.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

 
dawno nie pisałam, zauważyliście to?

nie pisałam bo mam problemy, mętlik i cholerny brak czasu.
z nowości ścięłam włosy mam irokeza tyle, że damskiego. kocham to.
ale się martwię o parę osób m.in. Piotrka, dziadka, Nasa bo o siebie się nie martwię. zawsze spadam i jakoś się podnoszę.

dzisiaj miała do mnie wpaść Nayeli, Ida i Nas. za to wpada Nas i Diabełek mój...na gorącą czekoladę z bitą śmietaną. na moje odchudzanie akurat.

zmieniłam swój wizerunek na temat świata. nie jestem już dzieckiem. i odpowiadam za siebie.
wkurza mnie otaczający mnie świat.
wkurza.
wkurza. bo to wszystko gówno warte jest.
z nowości chyba to tyle.



  • awatar Gość: I'm out of league here. Too much brain power on dsipaly!
  • awatar Gość: I'm out of league here. Too much brain power on dsipaly!
  • awatar Gość: I'm out of league here. Too much brain power on dsipaly!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (20) ›
 

 
bałagan.
burdel.
mętlik.
chaos.
nie wiem, jak nazwać uczucia które mi teraz towarzyszą?
nie wiem czy choć jedno słowo z: bałagan, burdel, mętlik czy chaos odpowiedzą co mam w głowie.
a czemu?
przecież to co mnie otacza, że powinno mieć takiego wpływu?
czy może to Oni, a w zasadzie On tak zadziałał?
czy ten głupi podryw?
nie wiem..
boje się.
zaciskam dłonie tak mocno, żeby czuć ból.
zaciskam usta tak mocno, żeby nie wypuścić ani jednego słowa.
zamykam serce bo wciąż jest otwarte.

bałagan.
burdel.
mętlik.
chaos.
  • awatar Gość: That's a genuinely impressive asenwr.
  • awatar Gość: That's a genuinely impressive asenwr.
  • awatar Gość: That's a genuinely impressive asenwr.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
tęsknie za całą gronową ekipą.
tęsknie za Sebastianem...dziwne aż.
tęsknie za Marzenia- bo jak można za Mamusią gronową nie tęsknić.
tęsknie za Idką
tęsknie za Aegnorem-choć jego i tak najczęściej widzę.
tęsknie za Nasurdinem- bo jak nie tęsknić za gronowym mężem..xD
tęsknie za Tysią- szkoda, że zrezygnowała.
tęsknie za Przemkiem- bo dawno Go nie widziałam...ale wiem, że jest szczęśliwy i to mi rekompensuje.
tęsknie za Julą.
i paroma jeszcze osobami.
-----------------------------------------------
dzisiaj taki dziwny dzień.
byłam na cmentarzu u taty i dziadka.
kruche jest życie.
kruche są wszelkie emocje.
nawet kruche bywają znicze które się dzisiaj palą na grobach wielu.
ale palę również świeczkę w domu za tych którzy odeszli, a nie mogłam pojechać na ich grób dzisiaj.
tęskny mi dzień dzisiaj.
ciągle łzy napływają do oczu, nie wiem ile razy poprawiałam makijaż. w końcu go zmyłam bo nie ma sensu.


tęsknie.
bardzo
mocno.
 

 
siedząc na krzesełku przy ladzie naszła mnie jedna myśl-ile jeszcze smutku będzie w moich ciemnych oczach?
tego nie wiem.
podobno ludzie znają moją tajemnice? ale czy wiedzą jak ciężko jest ją skrywać?
czy wiedzą, że czasami bywa tak, że nie mam siły nawet ruszyć palcem u nogi?
czy wiedzą, jak ciężko jest udawać uśmiech ,gdy do oczu napływają łzy?
czemu jestem smutna i przygnębiona?
bo takie jest życie, nie zawsze jest kolorowe.
albo inaczej są ludzie wybrani którzy mają szczęście, ale są też ludzie którzy go nie mają i ja należe do tej drugiej grupy.



póki co mam brak chęci do życia.
przepraszam.
  • awatar Gość: Great article but it didn't have everythnig-I didn't find the kitchen sink!
  • awatar Gość: Great article but it didn't have everythnig-I didn't find the kitchen sink!
  • awatar Gość: Great article but it didn't have everythnig-I didn't find the kitchen sink!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
ile trzeba buntu, aby zmienić świat?

nie dużo

ile trzeba miłości, aby pokochać nie swoje i w dodatku niepełnosprawne dzieci?


strasznie dużo.


ile zaparcia?
ile sprzeciwu?
ile motywacji?
---------------------------------------------------
a ja...
czy była bym w stanie w przyszłości zaopiekować, zaadoptować małe szczęscie, które potrzebuje choć troszkę miłości?
tak! tylko potrzebuje pewne zaplecze finansowe.
poruszyła mnie historia Natalki i jej rodziny.
na prawdę.

nie lubię, jak życie się psuję tylko dlatego, że jest tylko życiem.
a przecież życie to coś co mamy najcenniejsze.
więc czemu wysyłamy swoich żołnierzy na nie nasze wojny?
czemu nie wszyscy wracają żywi? czemu niektórzy wracają w plastikowych workach, a ich rodziny dostają ordery?
czemu na to pozwalamy?
czemu pozwalamy,aby dzieci lądowały na śmietnikach?
czy nie lepsza była by aborcja?
czemu to rząd wyznacza kto ma rodzić i ile mamy mieć dzieci?
czemu zmierzamy do tego, żeby zakazać jeszcze antykoncepcje?



czemu jest tak wiele pytań ważnych i nikt na nie nie odpowie...


czy to ma sens?
  • awatar Gość: Deep thniikng - adds a new dimension to it all.
  • awatar Gość: Deep thniikng - adds a new dimension to it all.
  • awatar Gość: Deep thniikng - adds a new dimension to it all.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
wszedł, trzaskając drzwiami wejściowymi. jak każdy klient tego dnia grymasząc, że towar za drogi(jakby 58 zł/kg było drogo), że brzydkie ubrania są, a krawatów to już w ogóle nie ma.
stojąc jak słup soli na środku sklepu, spojrzałam na niego jak na zbawienie. sama w czterech ścianach od ponad piętnastu minut, słysząc otwierające się drzwi zamarłam ze szczęścia.
uśmiechnął się, zerknął na krawaty:
-potrzebuję, a raczej marzę o łososiowym krawacie.-uśmiechnął się w moją strone.
-niestety nie posiadamy takowego i przyznam, że nie ma żadnych godnych krawatów.
-no właśnie widzę.
spojrzał jeszcze raz na krawaty.
-dobrze się Pani zna na krawatach.
-znam się bo pracowałam w firmie gdzie krawaty musiały być. a z resztą mam swoją kolekcje krawatów.
podszedł do butów, kucnął..
-kobieto jak masz na imię ja jestem Piotrek.
spojrzałam się znacząco i zarazem pytająco.
-no powiedz jak masz na imię.
-Kamila.

wszystko ładnie się układa w pracy jak widać.gdyby nie to, że Piotrek to mężczyzna który ma na oko około 40 lat.
--------------------------------------------------

czy to świat jest kolorowy?
czy my?
czy istnieje dobra budowla z marnym fundamentem?
  • awatar Gość: atlifmbmlb, http://www.dqykblgqrh.com/ sptjnkpldl
  • awatar Gość: kopvgmbmlb, http://www.yjxfpywxms.com/ cocemnulea
  • awatar Gość: tnxxgmbmlb, http://www.yfriywaryc.com/ mtfrznzflx
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (24) ›
 

 
cudowne.
coś cudownego.
szukam czegoś cudownego.
----------------------------------------
coś nie tak.
mam już w dupie wszystkie słodkie słówka.
mam już gdzieś kwiaty i czekoladki od osób które nic nie znaczą...
 

 
ostatnio moje wpisy są coraz bardziej dołujące.
aż dziwie się, że ktokolwiek to czyta.
ale to się zmieni...
-------------------------------------------------
mądry zawsze z wiatrem gna..


no właśnie i ja też tak będę gnała.
dzisiaj w pracy pani Ela( nasza dobra klientka) zadała mi pytanie...
-Kamila kiedy będę sie bawić na twoim weselu?
moja odpowiedź była prosta.
-za 20-30 lat.
pogłaskała mnie tylko po głowie i usłyszałam coś co utkwiło mi w sercu
- uśmiechnij się lalka, bo ze smutkiem Ci nie do twarzy, a ja chcę zobaczyć twoje ciemne oczy w końcu szczęśliwe.


czy to ja po prostu nie wierzę?
czy ja już nie mam w co wierzyć?
  • awatar Gość: Your post has lifetd the level of debate
  • awatar Gość: Stay inforamtvie, San Diego, yeah boy!
  • awatar Gość: Stay inforamtvie, San Diego, yeah boy!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (31) ›
 

 
-dawno z Tobą nie rozmawiałam-spojrzała w lustro i zobaczyła swoje odbicie.
od razu do głowy wpadła jedna myśl.- że za długo nie rozmawiała, ze swoim Ja. chcę Ci tyle powiedzieć, tyle przekazać, ale to nie ma sensu Ty i tak wszystko o mnie wiesz. znasz moje myśli i pragnienia.
spojrzała się jeszcze raz- właśnie pragnienia? a czego ja właściwie PRAGNĘ? czego ja właściwie chcę od życia? czego ja właśnie oczekuję?
usiadła i siedziała...
myślała i wymyśliła.
ale niekoniecznie wymyśliła to co chciała...
---------------------------------------------------
czego pragnęzczęścia,akceptacji.
czego oczekuję: normalnego życia. i prawdziwych przyjaciół.
---------------------------------------------------
to tak mało, a tak wiele.
  • awatar Gość: Keep on writing and chgguing away!
  • awatar Gość: The voice of ratioalnity! Good to hear from you.
  • awatar Gość: The voice of ratioalnity! Good to hear from you.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (35) ›
 

 
czuję pustkę.
brak ciepła...czuję 100% zapomnienia.
czuję się tak jakby ktoś położył mnie w kąt i już z niego nigdy nie wyjął, nie zaglądał.
nie czuję się dobrze.
i nie chcę się tak czuć.
chcę być wyjęta z tego ciemnego kąta.
to dużo?
----------------------------------------------------




znowu się zaczyna.
dom->praca->dom->praca
i tak w kółko...
a gdzie czas na przyjaciół. o ile można ich nazwać jeszcze przyjaciółmi.
gdzie czas na znajomych?
gdzie czas na czekanie na miłość?
dzięki Aegnorowi znowu coś zrozumiałam...

Aegnor (12-10-2009 22:22)
czemu aż tak bardzo chesz uceikać
Aegnor (12-10-2009 22:22)
chcesz*
Aegnor (12-10-2009 22:22)
\uciekać
mala (12-10-2009 22:23)
trudne pytania zadajesz
Aegnor (12-10-2009 22:23)
nie jest raczej proste
mala (12-10-2009 22:24)
trudne...czemu? bo nie widze szans ani drogi gdzie moge znaleść to czego szukam...za duzo razy sie zawiodłam
Aegnor (12-10-2009 22:25)
za bardzo się angażujesz
Aegnor (12-10-2009 22:25)
a powinnaś to robić stopniowo
mala (12-10-2009 22:25)
wiesz Mateuszku jak jestem z kimś to chce byc cała tej osoby...i dlatego sie tak mocno angazuje...
Aegnor (12-10-2009 22:26)
ooo.... kochana
mala (12-10-2009 22:27)
no ja wiem...ze to głupie podejscie...ale takie mam..
Aegnor (12-10-2009 22:27)
nie można aż tak... atakowac pomocną dłoń badź dane uczucie
mala (12-10-2009 22:28)
wiesz ja mówie o kimś w sensie osoby z którą założmy chce spedzić jakis czas bądz całe zycie




czy to ja jestem dziwna?
czy świat który mnie otacza?
  • awatar fuurry: każdy z nas w swoim dziwactwie przykłada się do dziwności tego świata. ja też się tak angażuje, nie jesteś sama.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›